BLOG

Wywiad z położną Wandą Ściślewską, czyli odpowiedzi na kilka pytań, które chciałaby zadać każda przyszła mama

Wywiad z położną Wandą Ściślewską, czyli odpowiedzi na kilka pytań, które chciałaby zadać każda przyszła mama


Poród to wielkie przeżycie i ważna chwila dla kobiety. Wiele z nas myśli o nim jeszcze zanim zajdzie w ciążę – jedne z fascynacją, inne z przerażeniem, jeszcze inne na przemian z fascynacją i przerażeniem. Pani Wanda Ściślewska jest położną z ogromną pasją i doświadczeniem. Pomaga rodzącym kobietom w wydaniu na świat dzieci, wspiera, doradza, towarzyszy. Zadaliśmy jej kilka pytań o poród. Zapraszamy do lektury.
  1.      Jakie są naturalne metody łagodzenia bólu?

Najbardziej znanymi i najczęściej używanymi metodami łagodzenia bólu porodowego są techniki oddechowe i poród aktywny, czyli korzystanie z możliwości utrzymania aktywności fizycznej w porodzie. Uśmierzyć ból może spacer, kołysanie biodrami, wykorzystanie piłki do porodu, worka sako czy krzesła porodowego. W zależności od postępu porodu i naturalnego progu bólu u danej rodzącej różne pozycje mogą przynieść oczekiwany efekt. Warto próbować!

  1.      Jakie pozycje rodzące kobiety wybierają najczęściej?

Najczęściej proponowanymi pozycjami w porodzie są kuczna i kolankowo-łokciowa. Większość rodzących bez podpowiedzi instynktownie przyjmuje pozycje wertykalne, które ułatwiają wstawianie się główki dziecka i szybsze przejście jej przez kanał rodny. Wtedy wystarczy wsłuchać się w swój naturalny rytm.

  1.      Czy jest ktoś, kto może pomóc rodzącej w pokonywaniu bólu, tak aby nie była z tym sama?

Wspaniały efekt przeciwbólowy przynosi wsparcie ze strony partnera, który oprócz fizycznego wsparcia w wykonywaniu wielu ze wspomnianych pozycji może także stosować zimne lub cieple okłady na bolące miejsca np. okolice krzyżową. Świetnie sprawdza się także wykonywany przez położną lub partnera masaż relaksacyjny nie tylko okolic bolących, ale także całych pleców, dzięki czemu uzyskać możemy efekt odprężenia. Dodatkowo do zmniejszenia odczuć bólowych zalecane jest łączenie tych technik z aromaterapia lub muzykoterapia. Przed porodem warto dobrać olejki, zapachy i dźwięki, które nas relaksują, natomiast w aktywnej końcowej części porodu takie, które zmotywują nas do działania!

  1.      A co zrobić, by ból trwał krócej, a poród był szybszy?

Wspaniałą metodą jest immersja wodna, dłuższy prysznic może przynieść niezwykły efekt i przyspieszyć poród. Niektórzy stosują także metody alternatywne takie jak przezskórna stymulacja nerwów znana jako TENS, akupunktura czy akupresura. Jednak najlepszą ze znanych mi metod jest otworzenie umysłu i podejście do porodu w sposób pozytywny i zadaniowy, w skrócie – przekonanie, że na pewno się uda, że na końcu tej drogi czeka miłość naszego życia! Ból w porodzie jest naszym przewodnikiem i trzeba się w niego wsłuchać a niekiedy po prostu mu się poddać.

  1.      Na czym polega kontakt skóra–skóra?

Jeśli stan dziecka na to pozwala, to zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia o kontakt mamy z dzieckiem powinien nastąpić bezpośrednio po porodzie, o ile nie ma przeciwwskazań medycznych. Kontakt ten polega na położeniu nagiego noworodka na nagim ciele mamy. Jak zostało określone w rozporządzeniu, nieprzerwany kontakt trwać powinien co najmniej dwie godziny po porodzie. Odpępnienie, ocena Apgar czy wstępne badania mogą się odbyć na brzuchu mamy. Mama może przytulać swoje dziecko również podczas rodzenia łożyska czy kontroli macicy lub obrażeń krocza.

  1.      Jakie korzyści płyną z tego kontaktu?

Najważniejszą z korzyści jest wczesne rozpoczęcie karmienia piersią, a także cudowna więź, jaka tworzy się podczas tych pierwszych chwil karmienia i wzajemnego przytulania. Jednym z najbardziej rozwiniętych u dziecka zmysłów jest zmysł dotyku, który rozwijać może się w ramionach mamy. Bardzo ważna jest możliwość spokojnej adaptacji do nowych warunków życia poza płodowego, a co za tym idzie mniejszy stres dla dziecka.

  1.      Czy stosując kontakt skóra-skóra mamy się czego obawiać?

To, czego najczęściej obawiają się rodzice, to wyziębienie noworodka, ale ten lęk jest nieuzasadniony! Warunki na brzuchu matki są najlepszym z miejsc i świetnym „inkubatorem” do szybkiej termoregulacji. Dodatkowo podczas kontaktu skóra do skóry noworodek kolonizuje się florą bakteryjną mamy. Czy jest lepsze miejsce na pierwsze godziny życia niż skóra osoby, którą jako jedyną zna się tak dobrze od całych dziewięciu miesięcy? Tutaj należy nadmienić, że dziecko warto nosić i przytulać. Nie należy zwracać uwagi na hasła: nie noś dziecka, bo się przyzwyczai. Nosiłaś je pod sercem tyle czasu, że ono jest do tego przyzwyczajone. Trudno jest mu się odzwyczaić. Ciebie, mamo zna najlepiej!

--

  1.      Co z „torby do szpitala” najbardziej się przydaje przy porodzie?

Warto skontaktować się ze szpitalem i zapytać, co będzie potrzebne. Wiele szpitali zapewnia większość z rzeczy i w razie nieoczekiwanego porodu jest gotowa odpowiednio zabezpieczyć mamę i dziecko. Mama i tata mają prawo odwiedzić każdą z placówek i jeśli pozwoli na to czas zwiedzić blok porodowy i oddział położniczy – wtedy na pewno personel odpowiedzą na wszystkie pytania. Na salę porodową warto zabrać ze sobą: plan porodu, który jest dokumentem prawnym i wiążącym – położna omówi go z Tobą przy przyjęciu na blok porodowy, zdrową przekąskę, małe butelki z wodą mineralną najlepiej z dziubkiem i gumkę do włosów. Dodatkowo przydatne będą aktualne wyniki badań, szczególnie HIV, Hbs, HCV, grupa krwi, GBS, karta ciąży, dowód osobisty, duże podkłady i wkładki – najlepiej po dwa opakowania, wygodna koszula, w której chcesz rodzić, której nie będzie Ci szkoda wyrzucić, jeśli się ubrudzi oraz druga, wygodna do karmienia po porodzie, ręcznik, szlafrok, przewiewne majtki poporodowe i klapki pod prysznic.

  1.      Wiemy co powinna zabrać ze sobą mama, a co wziąć dla dziecka?

Nie jestem zwolenniczką szpitalnej kąpieli, można to odłożyć i wykonać w domowym zaciszu, więc nie będę tutaj wspominać o przyborach do mycia. Kompletując ubranka dla dziecka należy patrzeć na wygodę. Ważne, żeby ubranka nie były zakładane przez głowę, im więcej guziczków tym łatwiej dla rodziców. Ostatnio spotkałam się z ciuszkami zapinanymi na magnesy – świetna opcja! Poza tym czapka, skarpetki (jako przeciwniczka „niedrapek” nie polecę pakować ich do szpitala – dziecko ma prawo rozwijać swój zmysł dotyku, a „niedrapki” mogą go blokować), pampersy, pieluszki bambusowe, chusteczki nawilżane. Ważne, żeby partnerowi lub innej osobie towarzyszącej łatwo było szukać przedmiotów w torbie – można podzielić torbę na dwie części, rzeczy dla dziecka i dla mamy.


    • Avatar
      Daniel
      wrz 17, 2018

      Bardzo fajny wywiad!

Dodaj komentarz